Jakie zmiany zaszły w jadłospisach u Ani i Agaty.

Dziś chciałabym Wam pokazać jak bardzo przez te prawie 5 miesięcy zmieniło się codzienne żywienie dziewczyn. W tym celu posłużymy się porównaniem tego, jak wyglądała ich wcześniejsza kuchnia, co jadły na co dzień, a jak wygląda to dziś. Pod kątem dietetycznym te zmiany są naprawdę niesamowite 😀

Oto jak wyglądał codzienny jadłospis dziewczyn przed 2 listopada (dzień implantacji balonu żołądkowego) :

Agata:

Zajrzałam do wywiadu żywieniowego przeprowadzonego przed zabiegiem oraz wróciłyśmy do tematu diety sprzed zabiegu podczas konsultacji dietetycznych

Jak wyglądał typowy dzień na talerzu Agaty?

Na śniadanie była to najczęściej pszenna bułka z serem, szynką i warzywami, w pracy: jogurt  owocowy – z cukrem, obiad typowo polski: schabowy, ziemniaki i suróweczka, podwieczorek znów słodki jogurt i granola (też gotowa, słodka), kolacja to najczęściej tosty z chleba tostowego pszennego i żółtego sera.

Dodatkowo podjadanie w ciągu dnia obejmowało chipsy,  paluszki, a do picia Cola, kawa i soki.

Mój komentarz: 5 posiłków – super, ale ich jakość i ilość nie były odpowiednie.
Jogurty owocowe zamieniłyśmy  na jogurt naturalny ze świeżymi owocami, posiłek który nie zawiera niepotrzebnej dodatkowej ilości cukru. Pszenne pieczywo tostowe zastąpiłyśmy razowym. Obiady nie są już tak tłuste- panierki ustąpiły miejsca ziołom i innym aromatycznym przyprawom. Mięso i ryby Agata przygotowuje w piekarniku lub na patelni, gdzie nie trzeba używać dużej ilości tłuszczu. Gotowe granole najczęściej maja sporą zawartość cukru, zastąpiłyśmy je płatkami owsianymi, jaglanymi i otrębami.
Pomiędzy posiłkami, a najczęściej wieczorami, Agata częstowała się chipsami, paluszkami czy colą  – obecnie, pomiędzy posiłkami jedynie pije wodę lub herbaty niesłodzone i WCALE nie ma ochoty na podjadanie. Dobrze zblilansowane posiłki, sprawiają- że pomiędzy posiłkami i wieczorami nie odczuwamy potrzeby podjadania.

Czas na naszą Anię, oto jej codzienny jadłospis przed zabiegiem:

Na I śniadanie Ania najczęściej sięgała po 2 słodkie bułki z serem– kupowane w pośpiechu, w drodze do pracy – wytłumaczenie brak czasu na przygotowanie jedzenia,

Potem zwykle była kawa  z cukrem i śmietanką. Cukier dodawany do kawy sumował się w 30 łyżeczek w tygodniu!

Jak miała czas to zjadała w pracy na szybko gotową kanapkę lub 2 banany (coś na szybko), jeśli czasu nie było- kawa dumnie zastępowała posiłek. Po jedzeniu znów kawa, kawa, kawa- oczywiście z cukrem i mleczkiem. Po pracy wracała do domu bardzo głodna, więc zaczynało się  „szaleństwo” – jak określiła to sama Ania. Zjadała to co wpadło w jej ręce – zaczynała od kanapek, mogły to być też naleśniki z nutellą ( 3szt.) , potem częstym posiłkiem były sałatki z dużą ilością majonezu.

Oprócz kawy, Ania piła ok 1 litra soku pomarańczowego dziennie. Napoju, który pod przykrywką zdrowego, owocowego soku dostarcza dodatkowego cukru.

Podjadania słodyczowe  zdarzały się 2-4x tygodniu: czekolada, batony, ciasta.

Mój komentarz: Nieregularne  jedzenie i duże posiłki zjadane wieczorem, to bardzo duży błąd wielu osób. Obecnie jest to już wypracowane i Ania zjada 5 posiłków o regularnych godzinach, co spowodowało u niej brak chęci na podjadanie. W ciągu dnia Ania piła dużo kawy słodzonej i innych napojów, teraz wypija kawę kilka razy w tygodniu (ogromny sukces- bez cukru!), a sok pomarańczowy został zastąpiony miętą oraz wodą niegazowaną. Ania znalazła też czas na przygotowywanie posiłków w domu. Wyjście do pracy bez śniadania, oraz pudełek z przygotowanymi potrawami.  Słodycze się zdarzają, ale najczęściej  są przygotowane przez Anię własnoręcznie- ciasta, desery z małą ilością cukru.

Podczas  porównywania jadłospisów dziewczyn przed Naszą współpracą, a teraz – jestem naprawdę bardzo dumna z wypracowanych nawyków i zmian w sposobie żywienia, nie mówiąc już o ogólnym stylu życia, np. włączeniu regularnej aktywności fizycznej.

Efekty takiego podejścia widać bardzo dobrze. 😉

Wprowadzenie zmian żywieniowych na początku wydaje nam się bardzo trudne. Wyrabiane przez lata nawyki żywieniowe ciężko jest zmienić samemu, ale z pomocą specjalisty, jego wsparciem i kierowaniem na dobre tory jedzeniowe okazuje się, że nie jest to tak skomplikowane. Na przykładzie Dziewczyn widać, że zawsze możemy poczynić zmiany na lepsze!

mgr Izabela Nowak – Dietetyk Kliniczny