Historie Pacjentów – Anna – 6 miesięcy po zabiegu ESG

Ile kilogramów mniej?

Pół roku po zabiegu – ze 110 kg jest 77,5 kg czyli minus 33,5 kg. (Średnia to ok 5,6 kg na miesiąc systematycznego spadku).

Jak się Pani czuje po zabiegu ?

Po zabiegu czuję się rewelacyjnie!
Największy dyskomfort odczuwałam w pierwszej dobie po operacji, jednak z każdą godziną czułam się coraz lepiej. Kolejne dni pobytu w szpitalu to powrót do całkowitej sprawności i zdrowia.
Życie po zabiegu, aż po dziś dzień przebiega bez żadnych powikłań. Ogromy atut zabiegu to endoskopowa metoda, czyli brak szwów, ran, możliwość normalnego funkcjonowania w bardzo krótkim czasie po operacji bez obaw o pooperacyjne rany.
Opieka jaką zostałam otoczona na oddziale tuż po zabiegu z pewnością przyspieszyła proces rekonwalescencji, ponieważ Panie Pielęgniarki na oddziale w Szpitalu w Brzezinach dbają o pacjentów nad wyraz dobrze.

Skąd ta decyzja o zabiegu ESG?

Był wrzesień 2020 roku kiedy moja frustracja związana z nadmiernymi kilogramami po raz kolejny sięgnęła zenitu – po raz kolejny – ponieważ jako osoba z otyłością z problemem tym stawałam oko w oko każdego dnia…uczucie frustracji, braku chęci do życia towarzyszyło mi od dłuższego czasu..
Słowa ”dość”, „ od jutra odchudzanie”, „ czas coś z tym zrobić” powtarzałam sobie jak mantrę zasypiając wieczorem ze łzami w oczach. Wówczas czułam się już naprawdę źle.
Świadomość tego jak wyglądam oraz nieprzychylne komentarze, wypowiadane najczęściej z „ dobroci serca” potęgowały moją niechęć do spotkań z kimkolwiek… Tym razem obiecałam sobie, że zrobię wszystko aby schudnąć raz na zawsze! Niestety wtedy wiedziałam, że sama już sobie nie poradzę.

Wówczas zaczęłam szukać w Internecie informacji na temat zabiegów chirurgicznych pomagających w leczeniu otyłości bo wiedziałam, że to jest moja ostatnia deska ratunku. Sprawy bowiem zaszły już za daleko. Przypadkiem trafiłam na kontakt do Pana Dr Spychalskiego. Z duszą na ramieniu zadzwoniłam pod wskazany numer i byłam pewna, że usłyszę w odpowiedzi na moje problemy tylko jedną odpowiedź: „proszę się wziąć po prostu za siebie.. mniej jeść, więcej się ruszać..”.
Jakież było moje zdziwienie kiedy Pan Doktor bez wahania powiedział: „ Pani Aniu, ja Pani pomogę”. W tym momencie zobaczyłam światełko w tunelu, do którego chciałam dotrzeć za wszelką cenę. Przekonałam swoich najbliższych co do celowości zabiegu i na początku stycznia byłam już po operacji.
Na dobry początek w szpitalu zostawiłam – 7 kg 😊 Oczywiście o zdrowym odżywianiu i aktywności fizycznej Pan Doktor wraz z Panią Izą pamiętali w kolejnych rozmowach 😊

Czy jest Pani zadowolona z decyzji o zabiegu ESG?

 

Cała organizacja pobytu w szpitalu oraz zabiegu przebiegła szybko i sprawnie, mimo panującej pandemii. Podczas konsultacji Dr Spychalski opowiedział mi dokładnie o przebiegu operacji, o ewentualnych ryzykach z nią związanych, o zapleczu medycznym szpitala w Brzezinach w razie jakichkolwiek powikłań, więc z pełnią wiedzy i świadoma czym jest zabieg endoskopowej gastroplastyki poddałam się zabiegowi.
Po powrocie do domu, aż do tej pory jestem w stałym kontakcie z Panią Izą – dietetyk. Dzięki swemu zaangażowaniu Pani Iza na bieżąco śledzi moje postępy w odchudzaniu, pilnuje mojego menu, łącznie z ilością wypitych płynów i kontroluje stan mojej aktywności fizycznej.

To jest bardzo ważne, że po zabiegu nie jestem sama. Tak jak wspomniałam, od operacji minęło pół roku. Czas ten upłynął bardzo bardzo szybko, a efekty są bardzo widoczne.

Każdemu kto boryka się z problemem nadwagi czy otyłości polecam kontakt z Dr Spychalskim.
Czasem miałam poczucie, że poddając się operacji, poszłam drogą na skróty, że przecież są osoby, które swoją naprawdę bardzo ciężką pracą, silną wolą, determinacją i wytrwałością sami dochodzą do takich samych albo i lepszych efektów niż ja, ale tak naprawdę w tym przypadku liczy się efekt, a nie droga jaką wybrałam. Szczęściu trzeba pomagać 😊 a pomoc jaką otrzymałam naprawdę dała mi dużo szczęścia.
Jeśli zatem z czyjejś twarzy zniknął uśmiech z powodu nadwagi to nie ma na co czekać! Nic, prócz zbędnych kilogramów się nie traci. Efekty po operacji są nieprawdopodobne, a proces odchudzania przebiega naprawdę o wiele łatwiej.
Jeszcze raz przytoczę swój wynik – 33,5 kg, więc trudno nie mówić o zadowoleniu po podjęciu decyzji o zabiegu. Wiem, że jeszcze długa droga przede mną, bo mój cel to 59 kg czyli 18,5 kg balastu do zgubienia. I zrobię to! Raz na zawsze 😊.

Otyłość to straszna choroba. Nie chodzi tylko o problemy z nadciśnieniem, cukrzycą.. nie chodzi mi o problemy z poruszaniem się, z wyglądem, z funkcjonowaniem w życiu codziennym.. to jest choroba, która w moim przypadku najbardziej odbiła się na mojej psychice – na moim kompletnym braku poczucia własnej wartości i wiecznych kompleksach.. ciągłych wyrzutach sumienia, że znów zjadłam.. że inni są lepsi tylko dlatego, że są szczuplejsi… Kto doświadcza otyłości wie o czym pisze i doskonale rozumie jak czasem nieosiągalne mogą być rzeczy które dla szczupłych osób są prozaicznymi sprawami, do których na co dzień nie przywiązują uwagi.

Trzymam kciuki za każdy kolejny kilogram, który uda się zrzucić dzięki Dr Spychalskiemu, Pani Izie, Szpitalowi w Brzezinach no i Tobie 😊

Komentarze