Czas pożegnania z balonem żołądkowym. Agata.

Dzień dobry Kochani 🙂

jak wiecie od kilku tygodni zbliżał się czas pożegnania z moim balonikiem z którym to wspólnie żyliśmy od roku. 😉

W głowie borykałam się z ogromnymi obawami przed usunięciem go z żołądka i pytaniami co później? 🙁
Jak zawsze sprawdziło się powiedzenie, że strach ma wielkie oczy, a życie bez balonu żołądkowego nie jest wcale takie straszne! 🙂

Oczywiście ma ono wady i zalety- jakoś tak troszkę tęskno mi za nim… 😛 Mój „praktyczny przyjaciel” stał się już przeszłością, a na prawdę da się do niego przyzwyczaić. 🙂 W końcu tyle razem przeszliśmy.

Dziwne to uczucie, gdy po roku masz pustkę w żołądku. Brak odczuć, brak odbijania, nic Ci nie skacze. 😀 na pewno jest inaczej.

Jak faktycznie wygląda życie bez balona? Pierwsze kilka dni było ciężkie. Miałam wrażenie, że ciągle jestem głodna, a mój żołądek to głodny worek bez dna, ale wszystko się wyrównało i wróciło do normy. 🙂 Pamiętajcie, że wszystko to mamy w głowie. Myślę, że po wyjęciu balona, to głowa podświadomie była głodna.

Grunt to po usunięciu balonika nie zwariować i nie poczuć się zbyt „wolnym”. Wyuczone nawyki przez ten rok dały mi bardzo wiele możliwości, aby dalej kontynuować tą piękną drogę w dążeniu do zdrowia. 🙂

Już tak dużo osiągnęłam! Wstyd byłoby to zaprzepaścić dla kilku chipsów, frytek czy ciastek. 🙂
Moja szafa, która jest pełna nowych ubrań- również tych zbyt małych jest idealnym motywatorem ku temu, aby iść do przodu. 🙂
Ale największa motywacja to… moje dzieci!
Ich uśmiech i radość kiedy to mama biega po bajkowym placu zabaw i śmiga jak nastolatka po wszystkich możliwych przeszkodach. 🙂

Stracić i zaprzepaścić coś takiego? Nigdy! Moja droga nie skończyła się na usunięciu balonu ona dopiero się zaczyna 🙂 Aby iść dalej do przodu również bez balonu, starać się i być zadowolonym z dalszych efektów.

Kochani ja trzymam za Was kciuki, Wy trzymajcie za mnie, a razem damy radę.

Pozdrawiam gorąco i powodzenia,

Agata

2 komentarze

  1. Tomasz 4 listopada 2019 Odpowiedz